Witam,

 

 Niniejsza strona poświecona jest mojej życiowej pasji, czyli podróżowaniu motocyklem po świecie.

Zamieściłem na niej autorskie wersje reportaży z niekórych wypraw motocyklowych, które publikowane były na przestrzeni wielu lat w różnych magazynach czy portalach internetowych, galerie zdjęć, opisy motocykli którymi jeździłem, testy i trochę porad będących efektem zbierania od 1986 roku doświadczeń na własnych czterech literach w dziedzinie podróżowania motocyklem. Strona zawiera też różne materiały filmowe. Postaram się stronę wzbogacać w miarę rozwoju wydarzeń.

Mam nadzieję, że informacje tu zawarte komuś się do czegoś przydadzą. Jednocześnie proszę pamiętać, że moje opinie tu zawarte są absolutnie subiektywne i w tym miejscu niestety nie podlegają żadnym negocjacjom :). Uprzedzam też, że z racji ilości tekstu nie uniknąłem literówek czy innych omyłek pisarskich, czym się absolutnie nie przejmuję.  Uwagi i propozycje są zawsze mile widziane, chodź nie zawsze będą wysłuchane.

Jarek Spychała


zDLot TA 2012

W maju 2012 razem z kolegą Doberem z forum V-strom lekko nam odbiło i organizujemy w związku z tym w Rogoźnie zDLot TA , czyli Pierwszy Zlot połączonych sił forum Suzuki V-strom i Hondy Transalp. Zapraszamy też niezrzeszonych użytkowników tych motocykli. 

Ponieważ program jest bardzo bogaty i odbiega barrrrdzo daleko od typowych zlotów motocyklowych więc tych którzy podróżują albo chcą podróżować zapraszam na stronę zlotu. Patronat medialny objął Motovoyager , a partnerem zlotu została Suzuki Motor Poland.

Więcej jest na stronie zDLotu czyli poniżej:


 

TEST NOWEGO SUZUKI V-strom 650 ABS (2012)

Jedyny (do czasu zerżnięcia pomysłu przez szanowną redakcję Motocykla  w nr 11/2011) test porównawczy Suzuki DL 650 V-strom z następcą Suzuki V-strom 650 ABS  2012:

A tu wersja filmowa (trochę trudniejsza do podrobienia :-)

Test ukazał się w Motovagerze na początku 2012 

Jednocześnie dziękuję Suzuki Motor Poland za udostępnienie motocykla do testu. 


 

Kraina Deszczowców czyli przez UK do Szkocji

Lało albo mocno lało przez całe 6600 km ...  - jest już galeria zdjęć  oraz deszczowy reportaż z podróży w trakcie której m.in. spotkałem na przylądku John O'Groats Charley-iego Boormana (tak, tego od Long Way Round) a na Cape Wrath jedynego w promieniu 300 km mechanika motocyklowego Eana Blacka mieszkającego na skraju 200 metrowego klifu.